Podstawowe informacje o firmie
Nasz klient to firma z ugruntowaną pozycją na rynku, działająca w oparciu o wieloletnią tradycję, która działa na rynku polskim, ale także ma eksport do różnych państw w Europie. Spółka zajmuje się pełną integracją produkcji drobiu – od produkcji jaj i wylęgu piskląt, przez produkcję pasz i hodowlę kurcząt, aż po ubój, przetwórstwo i dystrybucję gotowych produktów. Każdy etap odbywa się pod stałym nadzorem weterynaryjnym i jakościowym.
Firma zatrudnia ponad 250 pracowników, współpracuje z 15 krajami w Europie
i systematycznie zwiększa swój zasięg. Skupuje brojlery, kury rosołowe i kury mięsne, oferując szeroki asortyment elementów kurczaka oraz produktów z kury mięsnej i rosołowej pakowanych na tacki, w folię MAP, próżniowo lub luzem, w wersji chłodzonej i mrożonej.
Skala działalności:
- Zdolność przerobowa: 3000 sztuk/godz.
- Powierzchnia produkcyjno-magazynowa: 3500 m²
- Produkcja miesięczna: max 2,5 tys. ton mięsa i przetworów
- Sprzedaż na rynku polskimi europejskim
Zakład jest zautomatyzowany i systematycznie modernizuje linie produkcyjne, wyposażając je w najnowocześniejszy sprzęt, każdy etap od przyjęcia drobiu, ubój, obróbkę wstępną, patroszenie, kontrola i mycie tuszek, chłodzenie oraz rozbiór wymaga innego podejścia
w zastosowaniu warunków sanitarnych.
Wyzwanie klienta: spadająca skuteczność mycia i rosnące koszty chemii
Jako zakład przetwórstwa drobiu, klient musiał zapewnić najwyższy poziom higieny produkcji eliminację ryzyka obecności patogenów takich jak E. coli i innych bakterii, które mogłyby zagrozić bezpieczeństwu żywności.
Problemem, z którym zmagał się klient, było stopniowe obniżanie się skuteczności dotychczas stosowanych preparatów myjących i dezynfekujących. Środki, które wcześniej sprawdzały się w procesie mycia, po pewnym czasie okazały się niewłaściwie dobrane z uwagi na optymalizacje czasów. Firma inwestowała w chemię coraz większe środki finansowe, ale nie przekładało się to na poprawę efektów, bo stale koszty rosły, a jakość mycia stała w miejscu.
Dlaczego zmiana dostawcy chemii myjącej była konieczna?
W efekcie klient stanął przed koniecznością znalezienia nowego dostawcy preparatów myjąco-dezynfekujących. Istotnym warunkiem był polski kapitał dostawcy, zależało im na partnerze, który będzie dostępny na miejscu i będzie mógł na bieżąco doradzać w kwestiach procesów mycia, a nie tylko dostarczać towar. Firma nie chciała tylko mieć dostarczane kanistry, ale chciała mieć przypisanego opiekuna, do którego można zadzwonić, jeśli na zakładzie wymazy będą wychodziły nieprawidłowe.
Po stronie klienta w proces zaangażowane były trzy kluczowe grupy:
- Dział zakupów – odpowiedzialny za decyzje dotyczące cen i jakości preparatów oraz kwestie logistyczne
- Kierownik zakładu – nadzorujący procesy mycia i dezynfekcji
- Dział jakości – wykonujący wymazy, potwierdzające czystość produkcji przed uruchomieniem kolejnej zmiany produkcyjnej